środa, 18 listopada 2009

Techniki na kursie (21.04.2009, g. 23:32)

środa, 18 listopada 2009
Na głowę zakładam arbuza, włosy przemieniając w makaron, a stopą bosą wcieram z uporem maniaka surowe jajko w krótkowłosy dywan. W dłoniach trzymam zdjęcie sprzed roku, zrobione z okna samotni o zachodzie słońca. Zapach rosy wieczornej w powietrzu się unosi, wiatr chłodny o skórę się łasi, pies mój chodnikiem przydomowym biegnie. Biegnie i tupie. Chłonę całą sobą, wszystkimi zmysłami. Wyobrażam sobie sukces, na koniec palcami pstrykam, żeby ten moment uwiecznić. Z karku złotą nić wyjmuję i obie mózgu półkule zszywam, z jednej na drugą przeskakując, zygzakowym ściegiem.
A wszystko to w myślach.
Trening kreatywny.
Bo w rzeczywistości siedzę i pisząc na słoik spoglądam. A w nim kości numerowane spoczywają, sześcienne w swej formie. Za domem już tęsknię. Ale nie za samotnią.
Tęsknię za jego mieszkańcami, ich ramionami otwartymi i zrozumieniem.

0 komentarze:

Prześlij komentarz

 
◄Design by Pocket, BlogBulk Blogger Templates. Distributed by Deluxe Templates