środa, 18 listopada 2009

Absurd goni absurd (13.10.2009, g. 23:58)

środa, 18 listopada 2009
Miało być inne podejście. Luz totalny. Miało...
Ale nie będzie! Kuźwa, nie będzie! Zwłaszcza dzisiaj, po esemesie od koleżanki Karnistki (takiej jak ja)
Hejka Aga, nie wiesz przypadkiem, o której jest jutro ten warunek? Bo na forum piszą, że półtorej godziny później niż na wywieszce na wydziale...
Nieeee noooo KURWAAAAAA!!!
No i wchodzę na to forum... Znajduję wątek... Czytam posty... Taaaa... Starościna informuje, że egzamin o 13:30. W innym audytorium.
Rzucam mięsem w mojej głowie, bo tu, gdzie siedzę, ściany są zbyt cienkie, żeby taką dawkę rzeźni wytrzymać. I tak, kuźwa pójdę na 12! Bo a nuż się komuś znowu coś odwidzi. Tak jak Doktorowi Cywiliście, który w dniu warunku odwołał go z powodu choroby, dodając, że przełoży termin może na za tydzień. Ja pierdolę! Ludziska wkurwieni na maksa (nie dziwię się w ogóle), moja kumpela wróciła specjalnie z Erazmusa na ten warun, a tu... DUPA!
Dochodzę do wniosku, że dziekanem na naszym wydziale powinien być alfons. Może zapanowałby nad tym burdelem!
Fuck, fuck, fuckfuckfuck!
Ja pierdolę, idę spać.

0 komentarze:

Prześlij komentarz

 
◄Design by Pocket, BlogBulk Blogger Templates. Distributed by Deluxe Templates