wtorek, 17 listopada 2009
Komunikacja miejska (24.10.2008, g.15:30)
wtorek, 17 listopada 2009
Piętnastka z Okrężnej z dwiema osobami w środku podjeżdża na Gagarina. W ciągu 10 sekund wypełnia się aż po same drzwi. Nawet te na wprost kierowcy. Niestety, ja już w środku. Starowinka jakaś awanturuje się, że duszno i tłok. Dres ustępuje miejsca innej emerytce, po czym z melancholią patrzy przez jedną z szyb na świat zewnętrzny. Trzymam się odrapanej autobusowej rury niczym brzytwy tonący, drugą dłoń miażdży mi jakiś typ pokaźny, całą swą masą na mnie napierając na zakrętach zwłaszcza. Komorka moja dzwoni. Nie odbieram, bo nie mam jak. Przestała. Dzwoni znowu. Nie odbieram bo nie mam czym. Wysiadam, sprawdzam. Agata. Oddzwaniam. Mleczny Bar pod arkadami. Naleśniki o 16.
Etykiety:
autobus,
piętnastka
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
0 komentarze:
Prześlij komentarz