Zgodnie z hasłem, że wszystko jest dla ludzi, "ukochany mój wykładowca" od prawa karnego postanowił pokazać grupie co najmniej 38 osób, czym jest warunek.
A najśmieszniejsze jest to, że ci, którzy zdali pisali ogólnikowo, na tzw. odwal się, a ci, którzy nie zdali, ryli przed egzaminem jak te świnie dzikie, podawali przykłady oraz artykuły z kodeksu. Widać nie można pokazać wykładowcy, że się dużo wie. Że widocznie wie się więcej od niego.
Chyba się dzisiaj urżnę.
środa, 18 listopada 2009
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
0 komentarze:
Prześlij komentarz